PRZYTUL MNIE - czyli mały kącik, gdzie głos mają ci, którzy potrzebują Waszej pomocy

Jeśli w Państwa rodzinie jest miejsce by pokochać małego futrzaka zapraszam do gabinetu, gdzie zawsze jakieś stworzonka czekają na to, by je ktoś przygarnął.

Gabinet od 01.2012 współpracuje z Fundacją Dar Serca w ramach opieki nad bezdomnymi zwierzętamiz okolicznych gmin. W 2012 roku udało nam się wspólnie znaleźć dom dla około 100 bezdomnych zwierząt.

Szczegółów na temat współpracy możecie się Państwo dowiedzieć na stronie: http://www.pomoczwierzakom.pl, tam tez są zamieszczone zdjęcia wszystkich naszych aktualnych podopiecznych do adopcji.
Każda pomoc się liczy.....

CIEKAWE HISTORIE

Odwiedziła mnie kiedyś bezdomna kotka. Przychodziła na obiad lub kolacje, sama wyznaczała długość wizyt i granicę poza które nie mogłam wyjść próbując ją oswoić. Z czasem stała się całkiem ufnym kotem ale nie na tyle żeby porzucić swoją niezależność na rzecz przytulania i głaskania.

Raz przychodziła regularnie czasem jej dłuższy czas nie było, aż pewnego dnia pojawiła się dziwnie podekscytowana i zaczęła mnie prowadzić do starej komórki, tak jakby chciała sie pochwalić czymś zupełnie wyjątkowym. I faktycznie miała sie kim chwalić. Gdy otworzyłam drzwi komórki moim oczom ukazało się pięć ślicznych i przerażonych mordek. Tak Majka postanowiła być mamą.

Mogła to jednak troche wcześniej oznajmnić, gdyż kociaki przez kilka tygodni wychowują się kompletnie bez kontaktu z ludźmi nie dały się tak łatwo przekonac o tym, że człowiek nie gryzie. To były ciężkie chwile, gdyż trzeba było wybudować wieżowiec zaufania który pozwoliłby kociakom znależć dobre domy. Majka z miną : "ja zrobiłam swoje teraz ty się martw" pozwoliła się zapuszkować w domu.

Na szczęście kocia słabość do pieszczot wzięła górę i kociaki dość szybko załapały, że ręce wyciągane w ich stronę są całkiem przyjemne. Wszystkie zanalazły kochane domki. Majka po sterylizacji wróciła na swoją ukochana wolność, choć proponowałam jej wyjazd do Krakowa, ale kategorycznie odmówiła. Pomieszkuje teraz u sąsiadów i zawsze gdy tylko przyjadę do rodzinnego domu przybiega się przywitać.